Przysiadła na jednej z ławek przed dziedzińcem. Przez cały czas patrzyła się na swój formularz, który jeszcze niedawno był pozytywnie rozpatrzony. Nie mogła uwierzyć w taką wielką pomyłkę. Miała tyle planów .. całe jej dotychczasowe życie mogło się odmienić za sprawą tej szkoły. Podniosła go góry głowę i spojrzała na wielki gmach, który rozciągał się tuż przed nią. Nie mogła rozpaczać. Musiała wziąć się do roboty .. trzeba poszukać mieszkania. O akademiku mogła zapomnieć. Wrócenie do rodzinnego miasteczka odpadało. Przyniosłaby wielki wstyd. Jeszcze raz wodziła wzrokiem po kartce. Nic to jednak nie dało.
Mitch wszedł na dziedziniec po schodach. Przeczesał palcami swoją czuprynę i wgryzł się w soczyste jabłko. Następnie idąc zauwazył na ławce śliczną dziewczynę. No cóż poniekąt nie była brunetką, ale miała ładną twarz. Postanowił do niej zagadać. Przysiadł się obok niej i wyjął z torby, grubą książkę. Otworzył ją i przerzucał kartki, szukając odpowiedniego materiału.
Czuła, że marnuje tu czas. Przecież nic już nie mogła zrobić. Wszelki prośby i błagania nic nie dały, a próbowała. Myśląc o tym wszystkim zgniotła w ręku kartkę. Nie chciała jej rwać, a tylko zadać ból i to taki, który byłby silny. Nawet nie zauważyła chłopaka, który zajął drugą część ławki. Dopiero przechylając głowę w lewą stronę dostrzegła, że ktoś na niej siedzi. Trzymał w rękach książkę. Inni zawsze mają szczęście.. westchnęła i zawiesiła sobie torbę na ramieniu. Nie ma co dłużej tu siedzieć.
Mitch kątem oka uważnie obserwował dziewczynę. Wydawała mu się zdenerwowana lub czymś podminowana. Zamknął książkę i poprawił swoją pozycję. -Zdenerwowana przed testem?-spytał z lekkim usmiechem, chowając księgę do torby.
Zaszczyciła go swoim bursztynowym spojrzeniem po czym pokręciła przecząco głową. Test a raczej jego brak był głównym powodem jej pochmurnego nastroju. Była zawiedziona przyszłością, którą wybrała. Oczekiwała czegoś niezwykłego, co mogła by wspominać przez całe życie. A tak musiała się pogodzić z kolejną porażką.
- Chciałabym .. jednak najwyraźniej nie jestem dość dobra, by się tu uczyć - mruknęła pod nosem.
Mitch uśmiechnął się na widok jej ślicznych oczu, przysłuchując się zarazem jej wypowiedzi. Wiedział, że sie nie znają i nie wypada pytać o powód, ale on był ciekawy. -Za słaba na tą szkołę?-skrzywił się i przeleciał ją wzrokiem. -Nie sądze.-uśmiechnąl się łobuzersko. -Na początku też tak myślałem, ale jakoś sie odnajduje.-dodał.
Podniosła do góry dłoń w której przez cały czas zaciskała formularz ozdobiony wielką czerwoną pieczątką z napisem 'Odmowa'. Nie musiała wygładzać tego głupiego papieru, bo wielkie litery były doskonale widoczne.
- A jednak - opuściła rękę, a kartkę wrzuciła do jednej z wewnętrznych kieszeni spodni.
Mitch widząc ten pogięty papierek z napisem 'Odmowa' zdzwił się. Odkąd był w tej szkole, jeszcze czegoś takiego nie widział. Było to dla niego czymś nowym. Nic nie odpowiedział, tylko siedział w milczeniu. Ta dziewczyna była taka ładna, więc nie mógł pozwolić aby odeszła z tej szkoły. Usmiechnął się pocieszająco. -Coś załatwimy.-dodał po chwili i pogłaskał ją po głowie.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum